Konkurs książkowy: „Księga mięsa”

Magda

Magda

Wytrawna część Kuchennych Wariacji ;) Specjalistka od dań makaronowych :) Kiedy nie bloguje to tańcuje podobnie jak jej słodka połówka w rytmach salsy czy bachaty :)
Magda

Dzisiaj zapraszamy Was na kolejny konkurs na naszym blogu, gdzie do wygrania będzie książka „Księga mięsa” :)

Zasady konkursu:

1. Czekamy na maila z przepisem i jednym zdjęciem. Tym razem prosimy o przepis na danie mięsne :) Aby wziąć udział w konkursie należy przesłać przepis i zdjęcie – nie linki do przepisów! Ważne: wysyłacie zdjęcie zrobione przez Was, a nie „zapożyczone” z netu ;)
2. Wasze potrawy mogą być na zimno lub na ciepło – wybór pozostawiamy Wam :) Mała uwaga: przy wyborze zwycięzcy kierujemy się nie tylko wyglądem tego co przygotujecie, ale przede wszystkim bierzemy pod uwagę fakt czy taką potrawę chcielibyśmy sami zjeść :)
3. Na Wasze zgłoszenia czekamy pod mailem: KONKURS@KuchenneWariacje.pl do 05 marca 2017 r. do północy.
4. Do 08 marca 2017 r. w niniejszym wpisie poinformujemy do kogo powędruje książka :)
5. Wygraną jest jedna książka „Księga mięsa” autorów Sabine Schlimm, Sabine Knappe, Monika Schuster, Stefan Ziemann
6. Prosimy aby jak poprzednim tak i tym razem przesyłać po jednej propozycji :)
7. Nie oceniamy zdjęć niemniej im bardziej będzie ono apetyczne tym lepiej bo w końcu najpierw jemy oczami – tylko żeby to były zdjęcia przesłanej potrawy bo już się nam zdarzyło, że przepis nijak nie pasuje do tego co na zdjęciu i choć zdjęcie byłoby fajne to z góry nie bierzemy takich przepisów pod uwagę ;)
8. Wysyłka książki tylko na terenie Polski

Miłej zabawy ;)


Wasze propozycje :)

1. Ekspresowe paszteciki – Roksana S

Arkusz ciasta francuskiego
0,5 kg wątróbki
cebula
marchewka
pietruszka korzeń
ząbek czosnku
tymianek
sól
masło klarowane
jajko
Oczyszczoną wątróbkę smażymy na maśle klarowanym. Następnie dodajemy pokrojony ząbek czosnku, cebulę i startą na dużych oczkach marchewkę i pietruszkę. Przyprawiamy solą i tymiankiem. Dodajemy pół szklanki wody i dusimy ok. pół godziny. Wystudzoną wątróbkę i warzywa miksujemy blenderem na pastę. Ciasto francuskie kroimy na kwadraty. Na każdym kawałku ciasta wykładamy łyżkę pasty i zwijamy w trójkącik. Brzegi delikatnie sklejamy palcami. Wierzch smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy tymiankiem. Pieczemy w 180 stopniach ok 25 minut.
2. Szaszłyki-smakołyki – Anula W
Składniki:
600 g łopatki lub karkówki bez kości albo innego nadającego się na grilla mięsa (polecam odważnym poliki wołowe albo łatę wołową, np. bawetę – pychota, choć brzmi groźnie…)
200 g boczku wędzonego
2-3 cebule (u mnie czerwona i biała)
1 szklanka czerwonego wina wytrawnego
1 szklanka piwa (najlepiej ciemne, ale niekoniecznie)
3 łyżki oliwy
ulubione przyprawy (pieprz, sól, papryka słodka i ostra, pieprz ziołowy, bazylia, czosnek, curry… pełna dowolność! ma być smacznie i tyle)
do smaku: musztarda, keczup etc.
Przygotowanie:
Tu nie ma mowy o spontaniczności – trzeba się przygotować kilka godzin, a najlepiej dzień wcześniej. Z wina, piwa, oliwy i przypraw robimy marynatę (najlepiej w gęsiarce/brytfance/naczyniu żaroodpornym), w której ląduje mięso (nie boczek) pokrojony na spore kawałki (mniejsze mogą się rozpadać, a po co marnować mięcho…). Wkładamy to do lodówki na kilka godzin, niech się zmaceruje.
Na 2 godziny przed grillowaniem naczynie z aromatyczną zawartością ląduje w piekarniku w temperaturze 100-110 stopni Celsjusza. Przez 60-80 minut mięso będzie się teraz dusić we własnych sokach i alkoholu, nabierając aromatu i wilgotności. Jeśli ktoś lubi cukinię, może ją dorzucić do puli – taka gorąca kąpiel też jej dobrze zrobi. :)
Potem studzimy zawartość brytfanki i odsączamy na sicie lub cedzaku.
Z tak przygotowanego mięsa sporządzamy szaszłyki, łącząc je z boczkiem i cebulą na specjalnych szaszłykowych kijkach lub szpilach.
Grillujemy na małym ogniu, aż cebula i boczek dojdą do właściwego stanu (15-20 minut, nie za długo, bo się zwęgli, a zwęglone mięso jest rakotwórcze!).
Podajemy z musztardą, keczupem, grillowanym chlebem i z czym dusza zapragnie. :) Takie szaszłyki – delikatne, wilgotne, aromatyczne – podbiją serce nawet największego smakosza! :)
3. Domowe burgery – Katarzyna M

Domowe bułki:
– mąka pszenna 500 g + 50 g do podsypania
– całe jedno jajko
– oliwa z oliwek lub olej, ok. 2 – 3 łyżki
– mleko 250 ml
– 25 g świeżych drożdży
– 1 łyżeczka soli
– 50 – 60 ml wody ciepłe
– sezam

Przygotowanie:
Drożdże dać do miseczki, dodać łyżeczkę cukru i wodę, dokładnie wymieszać i odstawić na kilka minut w ciepłe miejsce aby zaczyn wyrósł.
Do misy miksera wsypać przesianą mąkę, dodać ciepłe mleko, sól, cukier  i zaczyn, wyrabiać ok 10 minut po czym dolać oliwę i jeszcze chwilę wyrabiać ciasto.
Odstawić w ciepłe miejsce (najlepiej pod pierzynę;-)) w dużej misce na ok 30 minut. Po tym czasie dać na podsypaną mąką stolnicę ciasto i chwilę wyrabiać ręcznie aby uszło z niego powietrze. Odrywać kawałki ciasta i formować bułki, odłożyć na 20 minut aby jeszcze podrosły. Posmarować bułki mlekiem i posypać sezamem, piec ok 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Burgery:
– 420 gram mięsa wołowego (najlepsza ligawa)
– cebulka
– ząbek czosnku
– sól, pieprz
– natka pietruszki

Drobniutko posiekać cebulkę i natkę pietruszki i dać do mięsa, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, sól, pieprz i dokładnie wyrobić. Formować kotlety i smażyć na bardzo gorącej patelni z obu stron po ok 3 minuty (w zależności od grubości mięsa). Po usmażeniu odłożyć burgery na kratkę od grilla aby mięso odpoczęło.

Aby przygotować nasze burgery szykujemy nasze ulubione składniki:
– rukola
– czerwona cebula
– pomidory
– ogórek zielony
– ogórek kiszony
– papryka czerwona
– cebulka prażona

no i oczywiście ulubione sosy ( zazwyczaj majonez i keczup ale może to być musztarda lub salsa z mango) i gotowe, składamy według upodobań i zjadamy ze smakiem

 

ROZWIĄZANIE KONKURSU

 

No i mamy rozwiązanie kolejnego konkursu. Tym razem książka powędruje do Roksany S. za ekspresowe paszteciki :) Gratulujemy i czekamy na dane do wysyłki, a wszystkich zapraszamy już jutro na bloga – będzie nowy konkursik książkowy :)

Zapisz

Zapisz

Zapisz

2 thoughts on “Konkurs książkowy: „Księga mięsa”

  1. wow wygrał przepis z gotowca i do tego z watróbka która mięsem raczej nie jest pozdrawiam

    1. Z gotowca? Bo niby ciasto francuskie? Ej no bez przesady ;)

      A co do określenia mięsa to faktem jest, że powinno zawierać mięśnie niemniej podroby jak wątróbka chociaż mięśni nie mają to jest to część zwierzęcia i przyjmuje się ją za mięso i dlatego taki wybór z czym oczywiście można się nie zgadzać ale to już nie nasza broszka ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.