Fotoreportaż: kulinarne rozgrywki blogerów

Magda

Magda

Wytrawna część Kuchennych Wariacji ;) Specjalistka od dań makaronowych :) Kiedy nie bloguje to tańcuje podobnie jak jej słodka połówka w rytmach salsy czy bachaty :)
Magda

Latest posts by Magda (see all)

Po raz kolejny Kraków zawitał do stolicy niemniej tym razem na zaproszenie Thermomixa aby wziąć udział w Kulinarnych Rozgrywkach Blogerów :) Do rozgrywek stanęło 8 blogerek, które miały zmierzyć się w dwóch rundach (podobno kiepsko było z facetami stąd na „parkiecie” rządziły tylko panie ;) ). Pierwsza runda to danie wytrawne natomiast druga – po kwalifikacji – to deser. Uczestniczki zostały podzielone na 4 zespoły, które pracowały przy jednym stanowisku niemniej każda z blogerek działała na własny rachunek :) Ja dzieliłam stanowisko z Kasią z Niezłego Młynka, na którym mieliśmy (jak i inne uczestniczki) jeden piekarnik, jedną dwupalnikową kuchenkę i gościa specjalnego czyli thermomixa, który miał nas wspomóc przy twórczości kulinarnej :)

Każda z nas miała przygotować danie w trzech porcjach dla jury, w którym zasiedli: Ewa Wagner – redaktor naczelna magazynu „Kuchnia”, Michał Bryś – szef kuchni oraz Jan Kuroń – również szef kuchni :) Na przygotowanie dania miałyśmy 45 minut co w ostatecznym rozrachunku zostało chwilę przedłużone ze względu na problemy piekarniczo-kuchenkowe niektórych uczestniczek ;) Trzeba przyznać, iż łatwo nie było zwłaszcza, że ograniczona ilość palników i piekarników skutecznie utrudniała pracę – ale w końcu nikt nie powiedział, że będzie łatwo ;) Tak czy inaczej z Kasią udało nam się idealnie współpracować i żadna z nas nie utrudniała pracy drugiej czego efektem końcowym były przygotowane dania w wyznaczonym początkowo czasie.

Daniem, które przygotowałam była roladka z kurczaka w szynce szwarcwaldzkiej nadziewaną jabłkiem i morelami na puree z dyni i z palonym porem.  Smakowało, jednak kurczak był ciut przeciągnięty, a puree zawierało grudki (ech… tu malutkie rozczarowanie, że thermomix nie poradził sobie z tematem – podobno była to za mała porcja aby dało się ładnie zblendować :( ). Kiedy takie potrawy przygotowuje się w domu to jest luz, czas i wystarczająca ilość palników. W przypadku rozgrywek tego komfortu nie było jednak w sumie i tak fajnie się sprawdzić i poczuć tak jak czują się uczestnicy różnych programów kulinarnych, kiedy jest się poddanym presji czasu :) Tak czy inaczej zajęłam ex aequo 4 miejsce z Kasią jednak w ostatecznym rozrachunku to ona przeszła do drugiego etapu (bo w drugim etapie startowały 4 osoby), a my w drodze powrotnej do Krakowa trzymaliśmy za nią mocno kciuki :)

Podsumowując to trzeba przyznać, że taki mały zawód jest ale trudno – następnym razem będzie lepiej :) – niemniej zawsze to kolejne doświadczenie i przygoda w tym kulinarnym świecie :)

 001

002

003

004a

006

007

008

009

010

011

012

013

014

015

016

017

018

019

020

021

022

023

024

025

026

027

028

029

030

031

032

033

034

035

036

036a

037

038

039

040

041

043

044

045

046

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.