Kolejna festiwalowa niedziela za nami. Tym razem na Festiwal Małopolski Smak zawitaliśmy do Wadowic gdzie w znacznie większym gronie kucharzy, a także blogerów gotowaliśmy dla wszystkich, którzy przybyli na Wadowicki Rynek.
Mnóstwo kucharzy, którzy dołączyli do ekipy z Wieliczki i 13-tu blogerów dzielnie starała się sprostać oczekiwaniom zaglądających do namiotu osób. Była i wątróbka, i pstrągi, i kurczak i jeszcze masa innych pyszności, które ciężko było spamiętać zwłaszcza, że cały czas wszyscy staraliśmy się gdzieś pomagać i kucharzom i też samemu gotując po raz kolejny regionalne zupy, którymi były zupa fasolowa z wędzonką i kapuśniak z kiełbasą. Na koniec 40 litrowy gar z bigosem “Szewczyka” wydawany przez władze Wadowic zniknął zanim skończyła się pokaźnych rozmiarów kolejka – chyba w Oświęcimiu będzie trzeba przygotować dwa takie gary żeby każdy mógł spróbować :)



























































