Fotorelacja: Ostrygi – kulinarna legenda

słodki facet

słodki facet

Słodka część Kuchennych Wariacji ;) Uczestnik 2 edycji programu „Bake Off – Ale Ciacho”! Miłośnik wszelkich wypieków, deserów, czekolady, salsy kubańskiej i latynoskiej muzyki :)
słodki facet

Gdy jesteśmy w Vintage to mamy wrażenie jakbyśmy byli na spotkaniu z przyjaciółmi i najbliższą rodziną. Luźna atmosfera, przyjemny klimat miejsca, znajome twarze i świetne wina połączone z równie świetnym jedzeniem :) Tak też było i tym razem podczas degustacji „Ostrygi – kulinarna legenda” :) Nie da się ukryć że mieliśmy mieszane uczucia co do ostryg ponieważ nigdy ich nie jedliśmy – może to kwestia konsystencji a może z racji faktu pochłaniania żywego stwora :) Tak czy inaczej chęć pójścia była większa niż fakt, że możemy jednak nic nie spróbować ze względu na swoje przekonania smakowe (w sumie to nawet jest to dziwne bo przecież nigdy ostryg nie próbowaliśmy i nie wiemy jak smakują). Na miejscu okazało się że zebrało się spore grono zainteresowanych tematem – nie tylko owoców morza ale również winami :) Niestety/a może raczej stety aby zjeść cokolwiek trzeba było troszkę poczekać gdyż było to spowodowane tym, że wszystkie potrawy były przygotowywane na bieżąco i ze świeżych produktów. Również samo otwieranie ostryg – co jak się okazało też nie jest łatwe i trzeba mieć w tym wprawę – zajmowało sporo czasu.  Aby jednak nie było tak że tylko siedzimy i czekamy, Basia Lejkowska opowiadała o przygotowanych na wieczorną degustację winach, a Tomasz Kałamucki o owocach morza, które będzie można zjeść :)

Czas szybko leciał, wino się lało, a potrawy z owoców mórz co chwilę lądowały na stołach zaczynając od ostryg. Jak myśleliśmy tak też się stało – ostrygi w swojej pierwotnej postaci nie przeszły nam przez gardło ale już na ciepło, które były podane z innymi owocami morza okazały się rewelacyjne, tak samo jak wina dobrane przez Basię do poszczególnych potraw :)

Dziękujemy za zaproszenie i stworzoną atmosferę, która jest podstawą aby piątkowy wieczór był udany i można było się poddać pełnemu relaksowi :)

001

002 003 004 005 006 007 008 009 010 011 012 013 014 015 016 017 018 019 020 021 022 023 024 025 026 027 029 030 031 032 033 034 035 036 037 038

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.