Recenzja książki Erica Lanlarda „Czekolada”

słodki facet

słodki facet

Słodka część Kuchennych Wariacji ;) Uczestnik 2 edycji programu „Bake Off – Ale Ciacho”! Miłośnik wszelkich wypieków, deserów, czekolady, salsy kubańskiej i latynoskiej muzyki :)
słodki facet

Latest posts by słodki facet (see all)

Od jakiegoś czasu nasza biblioteczka kulinarna zaczęła powiększać swoją objętość. A to za sprawą dobrych znajomych, a to dzięki innym osóbkom związanym z naszym blogiem, a to za sprawą małego kaprysu i chęci wydania kilkudziesięciu złociszy w księgarni :) Czasu w ostatnich miesiącach było niewiele – tego wolnego bo standardowo wszyscy mamy czasu tyle samo ;) – więc do ów lektur mało zaglądaliśmy ale teraz, kiedy światło dnia znika tak szybko jak waniliowe ptasie mleczko, a chłód pory roku powoduje że chętniej zostaje się w ciepełku domowym to będzie okazja pochłonąć nieco przepisów z posiadanego księgozbioru :)

Jako, że wielu z Was również szuka interesujących książek kulinarnych z ciekawymi pomysłami to postanowiliśmy się z Wami podzielić naszymi spostrzeżeniami co do posiadanych publikacji i tak na pierwszy ogień  pójdzie książka mistrza cukiernictwa Erica Lanlarda „Czekolada :)

www.KuchenneWariacje.pl

Jest to propozycja dla miłośników tej fantastycznej przyjemności jaką jest czekolada, która pojawia się w każdym przepisie niniejszej publikacji. Raz w wersji gorzkiej, raz w wersji mlecznej a jeszcze w innym przepisie w opcji białej. Wszystkie przepisy są słodkie dlatego też osoby szukające coś w wersji wytrawnej będą musiały zaopatrzyć się w inną książkę.

DSC_9928x900

DSC_9925x900

Kiedy pierwszy raz wzięliśmy ją do ręki to jakoś tak – nie wiemy dlaczego – mieliśmy do niej dystans. Teraz wiem, że było to spowodowane tym iż my lubimy proste przepisy z małą ilością składników (albo z ilością stałych składników, które zawsze mamy pod ręką), a każda książkowa propozycja obfituje z solidny zestaw produktów i obszerne opisy, niemniej jednak zaczęliśmy czytać każdy z przepisów, każdy z opisów i okazało się, że nie ma w tym nic skomplikowanego, z czym nie potrafiłaby sobie poradzić każda pani czy pan domu chcący uraczyć swoją drugą połówkę czy znajomych świetnym wypiekiem czy deserem.

DSC_9927x900

Książka zawiera 90 przepisów na 176 stronach wydrukowanych na dobrej jakości papierze, opatrzonych świetnymi fotografiami gotowych słodkości wykonanych przez Kate Whitaker. Oczywiście książka to nie tylko same wypieki ale też desery, trufle czy czekoladowe napoje podzielone na poszczególne kategorie. Znajdziecie w niej dekadencką pavlovą z czekoladą, martini czekoladowe, puszysty omlet – oczywiście czekoladowy czy czekoladowo-bananową tartę tatin.  Każdy przepis to krótki opis, zestaw składników na poszczególną ilość porcji, szczegółowy opis wykonania oraz przydatne wskazówki pomagające w przygotowaniu. Aby sprawdzić jakość tych smacznych przepisów wykonaliśmy z książki czekoladowe moelleux w wersji z orzechami zamiast owoców – nie ma to jak samemu przekonać się o tym o czym się pisze ;)

DSC_9915x900

Wykonane przez nas wcześniej wspomniany wypiek – już na blogu – wyszedł pysznie dlatego też z czystym sumieniem możemy poleci niniejszą pozycję książkową jako idealny prezent, który sprawicie komuś lub samym sobie  :)

Tytuł: CZEKOLADA
Autor: Eric Lanlard
Wydawnictwo: Buchmann
Ilość stron 176
Cena: 49,90 zł.

4 thoughts on “Recenzja książki Erica Lanlarda „Czekolada”

  1. Mam! Byłam w tej ksiaze dlugo zakochana, i gdy w koncu trafilam na promocje, kupilam bez wahania ;) Ksiazka jest cudowna, piekne zdjecia, interesujace przepisy. Jestem jednak rozczarowana tlumaczeniem – biscotti to nie biszkopciki, w zadnym ze swiatow ;)

    1. Nie we wszystkie przepisy się zagłębialiśmy ale faktem jest że często zdarza się w książkach iż tłumacz miał niezłą wyobraźnie przekładając tekst na polski :)

      1. Moim zdaniem ktos, kto nie potrafi zagotowac wody na herbate, nawet przy bardzo dobrej znajomosci jezyka obcego, nie powinien zabierac sie za tlumaczenie ksiazek kucharskich, bo potem wychodza takie buble. A jak ktos dopiero zaczyna przygode z pieczeniem, i mu zamiast biszkoptow wyjda biscotti, to sie zalamie jak nic. Ja bym sie zalamala…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.